9 marca 2016 Udostępnij

Dlaczego warto niekiedy zrezygnować ze znieczulenia strzykawką? Oto sześć powodów, które potrafią przekonać.

nowoczesne znieczulenie stomatologiczneStrach przed zastrzykiem, a nawet przed samą zbliżającą się igłą, to problem bardzo szerokiego grona osób i nie ma tu reguły czy ktoś jest starszy czy młodszy, czy mniej czy też więcej odczuwa ból. Dzięki nowoczesnej technologii również w stomatologii nadeszły czasy kiedy nie musimy być już skazani na znieczulenie za pomocą strzykawki i igły.

stomatologia bez bóluZabiegi dentystyczne same w sobie nie należą do najprzyjemniejszych, a do tego jeśli dojdzie potrzeba zastrzyku ze znieczuleniem, mamy ogólnie bardzo przykre odczucia. Na szczęście w wielu gabinetach dentystycznych w Polsce pojawiły się przyrządy do komputerowego znieczulenia, które wyparły tradycyjne strzykawki.

Znieczulenie podawane tą metodą jest niemal bezbolesne i warto zaznajomić się ze wszystkimi plusami nowej techniki, szczególnie w sytuacji, gdy ktoś wyjątkowo nie lubi strzykawek i igieł. Po pierwsze metoda komputerowego znieczulenia w niczym nie przypomina tradycyjnego znieczulenia. Bardzo dużo osób w Polsce unika dentysty, nie tylko ze strachu przed samym zabiegiem stomatologicznym, ale także ze strachu przed zastrzykiem, na co nareszcie znalazło się wygodne rozwiązanie.

Urządzenie dozujące znieczulenie wyposażone jest w specjalny mikroprocesor, który kontroluje i steruje tempem podawania znieczulenia. Płyn znieczulający jest podawany bardzo powoli i delikatnie, z naturalną prędkością fizjologiczną organizmu człowieka, nie powoduje żadnych nieprzyjemnych odczuć i uszkodzeń. Bardzo powoli wnika stopniowo w miejsce znieczulenia, natomiast znieczulenie podawane przez zastrzyk zostaje wprowadzane gwałtownie w tkankę dziąsła i powoduje uczucie rozpierającego bólu, co zostało niemal całkowicie wyeliminowane w znieczuleniu komputerowym.

Pozytywnym atutem tej metody jest także to, że nie odczujemy bólu przy ukłuciu igłą. Jest to możliwe dzięki zastosowaniu kilku rozwiązań. Jednym z nich jest użycie bardzo cienkiej i krótkiej igły, dużo mniejszej niż w strzykawce. Dodatkowo zanim igła dotknie dziąsła, uwalniana jest z niej kropla płynu znieczulającego, która tworzy na powierzchni tzw. płaszcz anemizacyjny, więc tkanka wokół zęba jest już znieczulona zanim igła się wkłuje, a w miarę jak wchodzi w głąb dziąsła, kolejne warstwy zostają znieczulane, więc cały proces nie jest negatywnie odbierany przez pacjentów, szczególnie przez małe dzieci, dla których takie znieczulenie jest specjalnie polecane.

co zamiast znieczulenia igłąTaka metoda znieczulenia pozwala na znieczulenie tylko jednego zęba i tkanki wokół niego, a nie tak jak dotychczas na nawet pól jamy ustnej, co jest dużo mniej ryzykowne i zdrowsze dla pacjentów. Nie jest także odczuwane nadmierne odrętwienie twarzy, co jest bardzo kłopotliwe zarówno w trakcie zabiegu, bo przeszkadza w komunikacji z pacjentem, jak i po zabiegu, ponieważ zaburza normalne funkcjonowanie. Nowa metoda to doskonałe rozwiązanie dla aichmofobów, czyli osób panicznie bojących się igieł, ponieważ sam aplikator nie przypomina tradycyjnych igieł, tylko zwykły długopis.